Powódź

Koła pociągu dudniły miarowo o szyny, a on patrzył w szybę jak zahipnotyzowany. Nie myślał o niczym. Chociaż chyba tylko mu się wydawało. Jego umysł tak bardzo starał się być pusty, że kłębiło się w nim wszystko, co nie potrzebne. Wszystko, o czym Bram chciał zapomnieć. Jego dłonie mimowolnie zacisnęły się na pudełku, które trzymał … Czytaj dalej Powódź

Nie odchodź w ciszy

Jesień w Macclesfield jak zwykle przytłaczała. Wieczorami szybko zapadał zmrok, a chmury wiszące nad miastem ciążyły niemiłosiernie nad głowami ludzi. Wszystko sprawiało wrażenie jakby ktoś wylał na świat szarą farbę. Teoretycznie, to wcale nie musiała być kwestia pogody. Podobno kiedy człowieka coś gnębi i męczy, wszystko traci kolory i przytłacza, niczym skała na ramionach. Powoli … Czytaj dalej Nie odchodź w ciszy