Jeden oddech do nicości

— Tom, słyszysz mnie? Tom. Odbiór. — Głos w jego kasku był coraz mniej wyraźny. — Baza, tu Tom. Baza. Statek uległ zniszczeniu. Baza — mówił niespokojnym głosem, ale w głębi serca czuł, że już nikt go nie słyszy. Został całkiem sam. Sam wśród ciemnego, nieprzeniknionego kosmosu, który od zawsze pulsował w jego umyśle. Oprócz … Czytaj dalej Jeden oddech do nicości

Reklamy

Powódź

Koła pociągu dudniły miarowo o szyny, a on patrzył w szybę jak zahipnotyzowany. Nie myślał o niczym. Chociaż chyba tylko mu się wydawało. Jego umysł tak bardzo starał się być pusty, że kłębiło się w nim wszystko, co nie potrzebne. Wszystko, o czym Bram chciał zapomnieć. Jego dłonie mimowolnie zacisnęły się na pudełku, które trzymał … Czytaj dalej Powódź

Farma, cz. 1

Sufit wydawał się aż nazbyt interesujący dla chłopaka leżącego na stosunkowo wysokim, pojedynczym łóżku. Myślał o poprzednim dniu i o tej piekielnej Molly Bates, która znowu zrobiła z niego pośmiewisko przed całą szkołą, nadając mu nowy, niezwykle wdzięczny przydomek – Kiszonka. Żeby tego było mało, Tom jak zwykle zareagował i wdał się w bójkę. Nie … Czytaj dalej Farma, cz. 1

Galaktyki

  Każde z nas było małą galaktyką. Różniliśmy się od siebie całkowicie, a jednocześnie byliśmy do siebie tak podobni. Nasze skóry miały na sobie konstelacje znamion, przebarwień i pieprzyków, które łączyliśmy opuszkami palców, leżąc w łóżku nocą. Zazwyczaj milczeliśmy, patrząc w sufit i nie myśląc o kolejnym dniu. Ja i Tess. Dwie małe galaktyki, będące … Czytaj dalej Galaktyki